





mam nadzieję, że następny rok będzie lepszy.
ten miał kilka niezłych momentów, nawet sporo.
miał też masę niewykorzystanych szans.
a tak spędziłem wigilię.
wigilia
Nacht und Nebel




lubię koncerty, wracać, do rana siedzieć w ciemni, skanować wiecznie za ciemne negatywy. nie ma w tych zdjęciach zapewne nic odkrywczego, ale dają dużo frajdy. a do tego im więcej ich robię, tym bardziej wyglądają jak zdjęcia z dowolnego hc/punk koncertu z lat 80 w usa.
jednak coś drgnęło, zrobiłem jakieś pierwsze poważne rzeczy od dawna. teraz nie ma czasu na kryzysy, za miesiąc konsultacje w ITFie a ja w lesie.
echo is your love
monochrom
Polana

- tam jest teraz pusto.
- nie gadaj, pojechałbym tam, najchętniej zimą, w lutym jakoś.
- czemu wtedy? chcesz o dniu zapomnieć?
porządkuję rzeczy z lata. 4 noce spędzone w prawdziwej norweskiej chacie. miska z wodą na słońcu, wielka góra kawy, i ostatniego poranka narodziny 9 szczeniąt, które rano pomyliłem z radiem, które ktoś zapomniał wyłączyć i teraz tylko szumi...






































