Norwegia








nic, naprawdę nic odkrywczego do napisania pod tymi zdjęciami.
na sinusoidzie obecnie dół.

Brakkers

dalej skanuję slajdy z Norwegii.
skończyłem wakacje, w ostatni dzień rozleciały mi się buty, które kupiłem przed pierwszym wyjazdem.

będzie coś ważnego w październiku. wystawa, we Wrocławiu. więcej konkretów wkrótce.

kongshavn

Norwegia.

odebrałem rolki z Norwegii. trochę mi zejdzie na przebranie tego. jest chyba calkiem spoko.

Michał

Michał, pierwszy dzień września, na kilka godzin przed tym, jak wraz z dwójką kompanów wyruszył na wycieczkę rowerową. wczoraj, po 24 dniach, dotarli pod Hagia Sofię, Istambuł. pełna piona, chłopaki!

4x3



byliśmy w berlinie.

norwegia instant








siedem dni w norwegii, siedem polaroidów.
to w pewnym sensie kawałek z tortu, który wyewoluował z innych pomysłów i składa się gdzieś tam, do pudełka w którym czeka na coś więcej.
slajdy oddane do wołania, jeszcze jutro ekspresowy 3dniowy berlin.
chciałbym zmienić wiele rzeczy, także w formule tego bloga. jeżeli nie będę mógł spać, to pewnie jeszcze dzisiaj zacznę dłubać. muszę przebudować portfolio, zastanowić się nad formą pokazania zdjęć z Fridomu jako spójnej całości.
w końcu zaczynam radzić sobie z różnymi rzeczami. mam nadzieję, że tak już zostanie.

obrazek



norwegia. wracamy 20, potem jeszcze berlin.

frisbee



tak mniej więcej wyglądał sierpień.
we wtorek norwegia, fridom.
nie wiem co o tym wszystkim myśleć. to jest pewnie miejsce na depresyjny pisarski monolog, ale nie wydaje mi się, że komukolwiek chciałoby się to czytać.
wyjdzie jak wyjdzie. znowu spodziewam się wiele.
to chyba niedobrze.


akademia

trochę robiłem o szkole. nie wyszło jakoś super, ale dobrze było w kilka dni robić jak najwięcej. za 6 dni norwegia.

frisbee


nie pamiętam, kiedy ostatnio byłem taki szczęśliwy jak przy robieniu drugiego zdjęcia. magia.

T3

dwa




pierwszy raz od 12 lat nie wstanę dziś na dziewiątą rano.
projekt wysłany, zdjęcia ze słowenii i chorwacji przesiane, następny wyjazd w przygotowaniu. bohaterskiemu założeniu 'dwa małe zestawy w tydzień' sprostałem w połowie.