drgnięcie




w końcu coś z czego jestem jako tako zadowolony. to tylko kilka zdjęć, ale jakoś w końcu coś przeniosło się z fazy notesu do namacalnego rezultatu. kolejne zdjęcia na powoli przesuwającej się rolce, coraz więcej planów. czytam rzeczy z CrimethInc, planuję kolejne wielkie ucieczki. a potem nic sie nie dzieje.


1 komentarz:

Anna Pożarycka pisze...

co to za miejsce???