z lamusa







ostatnio, robiąc porządki, znalazłem trzy niewywołane negatywy.
tak się jakoś złożyło, że każdy był zrobiony w lecie.
stąd wynika dużo banalnych refleksji o tym, że lepiej jest kiedy jest cieplej
albo, że jak napiszę to majowe cholerstwo, świat staje przede mną otworem
parafrazując, miejmy nadzieję, że nie jest to otwór odbytniczy

3 komentarze:

senner pisze...

o ja o ja czy ja dobrze widzę czy to wesele? :D ;) x)

zjedzkadr pisze...

ale jak to prostokąt?

Anonimowy pisze...

ej stary a gdzie ta przyczepa byla?
olek