o rany


2.10.10 20:00
CRK/galeria23

fridom

troche nerwówka, wydruki juz prawie zrobione, następne w kolejce antyramy, montaż i tak dalej
zapraszam!

równość















marsz równości '10
fotograficznie nic szczególnego,
poza tym: taki festyn,
dobrze grała samba krakowsko-lubelska.
słabo grali naziole.

oko w oko




ostatnio w tą stronę to wszystko idzie
chyba przestałem bać się ludzi
no, chociaż trochę

landscape



tak wygląda jesień
a tak wygląda ostatni letni zachód słońca

nieporządek





dzieje się mniej więcej tyle. różne pomysły dojrzewają.

gdyby nie fakt, że Wilczemu Szańcowi trasa się posypała, w weekend byłyby zdjęcia z ich koncertu - skoro sie nie udalo, to chociaz mozna posluchac.


svi za mnom


jeszcze trochę podróżniczych

mała zmiana, wystawa na CRK w sobotę 2.10, ale o 20:00 - pół godziny wcześniej. o 20:30 po drugiej stronie dziedzińca zaczyna się koncert, gra Infekcja, Brudne Dzieci Sida, Don't Fuck My Brain i Preying Hands.
za kilka dni prace będą się drukować, za jeszcze następne kilka trzeba będzie je wsadzić do ram i zainstalować. tymczasem czas leci do przodu, żywa mapa skłotów się zmienia, tam kolejne urodziny, tu nowe miejsca. zbiera mi się na przemyślenia. najprawdopodobniej nigdy nie skończę robić tego dokumentu - mogę zrobić wystawę, złożyć książkę, ale zawsze coś będzie się dziać, zmieniać i dlaczego te rzeczy mają nie być uwiecznione, jeżeli inne zostały?
powoli też zaczynają się pojawiać nowe spójne pomysły do realizowania, pewnie w jakiejś kolejności się z nimi zmierzę. na pewno będę pisał. jeden projekt trochę wychodzi poza samą fotografię, sprzęgając się z innym medium. ale nie chodzi o najmodniejsze aktualnie podkasty.
no, ale co tu dużo gadać.
zapraszam na wystawę.
do zobaczenia w trasie.
więcej zdjęć też się pojawi, jak trochę ogarnę wystawową, i chcąc niechcąc również maturalną, zawieruchę.

2.10, zapisz sobie w kalendarzu



jeszcze raz - drugi października, pierwsza sobota tego miesiąca, CRK, Jagiellończyka, wystawa.
zapraszam.

a poniżej kraków i fridom z rzutnika:




(fot. punxnotdead.pl)

Prefabet


i



no i Fridom miał swoją małą premierę.
dzięki uprzejmości organizatorów Prefabetu (piątka!) w ładną datę 11-09, mniej więcej w środku trzydniowego festiwalu w starych fabrycznych halach, mniej więcej o tej porze, kiedy Alec Empire wypijał piwo przed wyjściem na scenę kilka kilometrów dalej na koncercie swojego zespołu, rezultat mojej i naszej wspólnej pracy od lutego do teraz wyświetlił się z projektora przed oczami jakichś, bo ja wiem, 50? 70? osób. mimo sporego stresu poszło o dziwo całkiem dobrze, co najważniejsze - nikt mnie nie zwymyślał za fałszowanie historii.
wielkie dzięki wszystkim, którzy w chociaż ułamku przyczynili się do tego, że te zdjęcia powstały i zostały pokazane.
to nie żaden koniec.
2 października papierowa wersja wystawy pojawi się w Galerii 23 na CRK (Jagiellończyka 10c/d).
projekt nie przestanie powstawać. bo wciąż jest dużo rzeczy do zrobienia, a z czasem, na szczęscie, ich przybywa.
PS: jeszcze jedna piątka dla organizatorów festu - było tak dobrze jak tylko to możliwe.

kraków





z lamusa














podróżowanie z laptopem ma ten plus, że można pooglądać stare rzeczy, i znaleźć trochę tych, o których mi się zapomniało.