trochę materiału








żeby nie było, że z pustymi rękami, kilka losowo wybranych rzeczy
wszystko się teraz obrabia i składa
ale dopóki kilku spraw nie ustalę, raczej będą takie pojedyncze rzeczy w internecie
i może coś złożone dla ciekawych
w każdym razie, troche materiału jest
wyjazd przeżyliśmy w jednym kawalku, nawet bez większych problemów
wielkie dzięki wszystkim którzy dopomagali, piąteczka!

on tour











zycie bez internetu, co to za zycie?
jutro wyruszamy z krakowa dalej. mniej wiecej polowa za nami. doswiadczam tego, o czym kiedys pisal Waran - w tym momencie zaluje tego, ze fotografuje analogowo a zdjecia ktore juz zrobilem leza w plecaku i czekaja na wywolanie. poczekaja jeszcze tydzien.
ja tez poczekam.
wielkie dzięki znajomym, nowopoznanym, skłotersom, rodzinie, przypadkowym ludziom, nocującym nas, oprowadzającym, podwożącym - dzieki!

ostatnie zdjecie robiła Aga.

fridom on tour

jutro, a właściwie już dzisiaj rano, o 7:49 wyruszam w dwutygodniową podróż po Polsce, robić zdjęcia do dokumentu o skłotersach i squattingu w wydaniu pisanemu przez 'kł'. trzymajcie kciuki, powinniśmy wrócić cali. powinien się pojawić jakiś raport na blogu gdzieśtam z trasy.



jako bonus: Agata/Rejon69
tak to mniej więcej ma wyglądać.
do usłyszenia.

lwów






jedno z kilku wrocławskich kin, które zostaną zlikwidowane z końcem 2010 roku. budynek zostanie wystawiony na sprzedaż, a jego nowy właściciel znajdzie dla niego trzecie przeznaczenie - przed kinem znajdowała się tam loża masońska. z ładniejszym wystrojem.

pocztówka






gdybym miał zrobić pocztówki z wrocławia, to byłoby napewno jedno z kilku miejsc, które by się pojawiły.
pętla tramwajowa przyklejona do góry gruzu z cmentarzem na szczycie. Oporów.

ogarnianie


ostatnio mniej robię zdjęć, ale więcej chodzę, dogaduję, dzwonię albo kto inny dzwoni dla mnie, piszę kolejne rzeczy na drukowanych kartkach i w notesie, kolejne adresy, telefony. w niedzielę wyruszamy z Agą w drogę, robić ogólnopolską odsłonę Fridomu. czeka na nas masa byłych i aktualnych skłotów, mnóstwo ludzi, dwa tygodnie drogi, prawie cały kraj do zjechania, noce w pociągach i na podłogach, 30 rolek filmu do zrobienia. trzymajcie kciuki.

za/miasto




.fr



dzięki gościnności Martena (dzięki!) hałasujemy teraz w takiej gustownej piwnicy.

pierwszy sekretarz





kandydat jedynie słuszny polski patriota był tuż obok. nie zdążyłem sfotografować bijącego od niego blasku moralnego odrodzenia. w zamian za to, mównica w wersji 70cm.