4 dni temu
sie spóźniłem
kto pamięta moje zdjęcie z wykrzywioną dziwnie drabiną przy ścianie jakiegoś zakładu?
tyle z tego zostało. jak zwykle, spóźniłem się, żeby porobić tam trochę więcej, chociaż miejsce było niezłe. jak zwykle, apartamentowiec.
tyle z tego zostało. jak zwykle, spóźniłem się, żeby porobić tam trochę więcej, chociaż miejsce było niezłe. jak zwykle, apartamentowiec.
jeszcze sie powodzi

ostatnie zdjęcie jest porównawczym do jednego z bardziej kojarzonych z powodzią w 1997 zdjęć Kozanowa. wtedy woda sięgała mniej więcej do wysokości loga sklepu. do połowy wystawała tablica 'gabinet lekarski', bo sklep zrobiono w tym miejscu po powodzi. tablica z nazwiskiem mojego ojca była chyba całkiem pod wodą.
nie mam czasu
w ramach bonusu do posłuchania - la aferra - czyli tak grałaby ewa braun, gdyby nie poszli w spokojniejszą stronę.




















































