siedzimy w domu

troche chorowalem



dzięki czemu mogłem obserwować, ile światła codziennie wpada przez okna mojego domu, kiedy jedyny obecny w tym momencie lokator śpi na kanapie. dużo.

wnętrza






powoli dalej.
(karolinie i magdzie - dzięki)

wnętrza






porcji część pierwsza, druga na nieskończonej jeszcze rolce.
(katarzyna, xiii liceum)

hala





sentymentów ciąg dalszy.












w lutym zostanie zamknięty na prawie dwa lata i poddany gruntownej renowacji.
zamiast starych sklepików i knyszy ma być mała galeria handlowa.
warto może złapać ostatnie chwile tego miejsca takiego, jakie jest teraz.
cdn.

politechnizm







z przyczyn różnorakich dużo tam ostatnio łażę w charakterze turysty z innego świata. chcąc nie chcąc, trochę czasu tam spędzę nie studiując tam ani jednego dnia.

nie ma












w pogoni za światłem, sztucznym czy naturalnym. miałem nie publikować treszu, umówmy się, że tych zdjęć nie ma.

suit


it is your character
deep in your nature
take one example
sample and hold
romance and replace
the lack in yourself
it is your nature
we see you climbing
improving the effort
wearing my suit
it is your character
there is a limit
over your shoulder
everyone loves you
until they know you
perfume aerosols
may champion the strangers
(pil - the suit)

w końcu












tworzymy przestrzeń dookoła siebie, zapełniamy pustkę, albo oswajamy ją, aranżujemy.
mieszkanie - miejsce tak nasze, ze nawet będąc na drugim końcu świata będziemy mieli w końcu gdzie wrócić.
bo na dworze nie da się spać.

jak widać - ostro do przodu.
dzięki dla: Olka, Michała, Bogusia, Olka, Baśki, Karoliny, Pani Miry.